piątek, 28 sierpnia 2015

PROLOG

Nazywam się Katherine Mighton, mam dziewiętnaście lat i moje życie do dnia wesela było normalne, każdy dzień zaczynał się i kończył tak samo...Oczywiście dzień diametralnej przemiany musiał nadejść. Czyż to nie śmieszne, że w najważniejszym dniu mojej siostry poznałam jednocześnie rodzinę, o której nie miałam bladego pojęcia? Może byłoby to normalne gdyby tymi ludźmi nie okazali się państwo Owen'owie. Z pozoru zwyczajna rodzina, jednak ich syn należy do typowych "Bad Boy'ów", ale nie szkolnych...Z tego co wiem ich głównym zajęciem jest handel bronią i wyścigi samochodowe.  Raz przyszłam na tego typu "imprezy" i byłam świadkiem wypadku, w którym pewien chłopak zmarł na miejscu. Po dzisiejszy dzień ludzie to wspominają. Od tamtego dnia, ani razu nie przyszłam na wyścigi, nie mam zamiaru kolejny raz oglądać czyjąś śmierć. Niestety to tylko drobnostka w porównaniu z innymi złymi rzeczami, które dzieją się w nieznanym mi jeszcze świecie.. .Poprzez syna Owen’ów poznam również niebezpieczną osobę, która wprowadzi wiele zmian w moim życiu..Złe decyzje mogą zaważyć na dalszej przyszłości, ale czy istnieje w pełni dobra decyzja? Może właśnie ta "zła" tak naprawdę okaże się tą dobrą? .
"Nie wszystko co złe zawsze kończy się dobrze
Nie wszystko dobre zawsze  kończy się źle".
_____________________________________________________
I jest prolog :) mam nadzieję, że się podoba, a pierwszy rozdział dodam jutro. Zachęcam do dalszego czytania xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz